Program optymalizacyjny – racjonalne zarządzanie kosztami pasz

Program optymalizacyjny – racjonalne zarządzanie kosztami pasz

3
203
0
Wednesday, 25 January 2017
Biznes

Sytuacje ekonomiczna na rynku trzody chlewnej w Polsce, niejednokrotnie zmusza Hodowców do zastanowienia się jaką drogą powinni iść. Rozwiązań jest zawsze kilka. Do najczęstszych należą te radykalne, czyli po prostu depopulacja stada. Myślę jednak, że zawsze warto zacząć od pochylenia się nad tematem optymalizacji kosztów i ponownego ich przekalkulowania w odniesieniu do konkretnego stada.

Hodowla to jest BUSSINESS, który jak każde przedsiębiorstwo powinno przynosić dochody.  Ważnym elementem prowadzenia firmy, jest pilnowanie bilansu zysków i strat, ze szczególnym naciskiem na ciągłe szukanie oszczędności. Obszary, które powinniśmy wziąć pod lupę, robiąc analizę naszej hodowli to :

  • organizacja fermy – bardziej energooszczędne źródła światła, energii, wody, może jakieś nowoczesne technologie, nowi dostawcy, odbiorcy itd.
  • żywienie, które stanowi 70% kosztów na fermie                                                                        

Odpowiedź nasuwa się sama, że  szukanie oszczędności w tej strefie przyniesie najbardziej wymierny skutek. Musimy jednak pamiętać, że ograniczanie kosztów żywienia naszego stada, to bardzo delikatna materia. Nieodpowiednie zachwianie bilansem i jakością paszy, natychmiast będzie miało odbicie w naszej produkcji tj. przyrostach i zużyciu paszy.

Na pytanie, jak bezpiecznie ograniczać koszty żywienia ?

Odpowiedzią jest: odpowiedni program optymalizacyjny, działający na algorytmie – optymalizacja najniższym kosztem (least cost optimization).

Na chwilę obecną, mamy w Polsce dostępnych wiele programów do bilansowania dawek paszowych, które niestety są obłędnie drogie. Z ceną zderzamy się od razu ( cena jednostkowa ) lub w trakcie użytkowania, ze względu na tzw. ukryte koszty, które trzeba ponieść, aby móc skorzystać w 100% z możliwości programu ( cena pakietu )                                                                                                  Są też programy, które są  przestarzałe i de facto, zawierają liczne mankamenty.                                     Będąc użytkownikiem, dotychczas dostępnych programów, napotkamy jeszcze kilka istotnych barier : są obcojęzyczne, mało intuicyjne, stworzone pod duże wytwórnie pasz przemysłowych przez co, nie do końca sprawdzają się na fermie . Nie należy zapominać o  braku możliwości przetestowania programu przed jego zakupem.

Reasumując, podczas wyboru programu trzeba pamiętać o najważniejszej rzeczy, aby bezpośrednio po zainstalowaniu, można było skomponować własną paszę, premiks czy koncentrat od razu                ( w języku informatycznym spotyka się określenie plug-and-play )

Przejdźmy teraz do tego, co jest istotne w samodzielnym układaniu paszy dla zwierząt we własnym gospodarstwie.  W  pierwszym momencie mogłaby się wydawać sprawa prosta,  przecież często na folderach, etykietach, ulotkach jest propozycja danej receptury. No właśnie – jest ona przykładowa, schematyczna i bardzo ogólna. Pasza powinna być oparta na tym, co ja mam w gospodarstwie i co mogę obecnie kupić w atrakcyjnych cenach. Dodatkowo przykładowe receptury z folderów, nie uwzględniają parametrów własnych surowców (  własnych zbóż ). Na przykład poziom białka w pszenicy, który może być różny  w zależności od zbiorów, metod nawożenia, gleby, klimatu i wielu innych czynników. Można spotkać pszenicę o poziomie białka od 7% aż do 16%. To jest diametralna różnica w naszej optymalizacji i niewątpliwie ma wpływ na koszt mieszanki a tym samym oszczędności.

Powyższe elementy, możemy uwzględnić tylko używając programu komputerowego. Oczywiście, program jest to inwestycja, dlatego powinna się szybko zwrócić. Na rentowność tego typu narzędzia mają wpływ, jego cena oraz dobrze ułożona receptura.

Co znaczy dobrze  ułożona receptura? To taka, która zawiera optymalny skład i jednocześnie uwzględnia ceny surowców, które mogę kupić w danym momencie. Program powinien mieć funkcję, informowania nas, w jakiej maksymalnej cenie dany surowiec można kupić żeby „wszedł” do receptury a w jakiej cenie jest on już nieopłacalny .

Ważne jest, żeby program optymalizacyjny uwzględniał  bilans składników ( aminokwasy, witaminy ) według najnowszych norm żywieniowych, z opcją minimum i maksimum. Nie należy zapominać o odpowiednich proporcjach składników, przykładem może być stosunek wapnia do fosforu. Niezmiernie ważny element, a niestety niedoceniany, bądź w ogóle nie brany pod uwagę.              Często bywa tek, że przekraczamy odpowiednie jednostki składników, co jest jednoznaczne z marnotrawieniem pieniędzy.  Firmy premiksowe często „prześcigają się” w podwyższaniu poziomów niektórych aminokwasów, czy witamin z czysto marketingowego punktu widzenia. Konsekwencją, jest to, że płacimy za produkt, który nie jest przyswajalny w 100% przez organizm zwierzęcy.

Wartym podkreślenia, poza generowaniem bezsensownego kosztu, jest wątek ekologiczny. Przekroczenie niektórych elementów – składników jest niebezpieczne dla środowiska, mówię tu o azocie, fosforze, gazach cieplarnianych. Niezmiernie ważne jest, żeby nasza optymalizacja była bezpieczna nie tylko dla naszych zwierząt, ale także bezpieczna dla środowiska.

 

Zawsze możemy skorzystać z pomocy Doradcy Żywieniowego, który jest pracownikiem firmy dostarczającej nam premiksy/koncentraty. Jest on w stanie ułożyć dla nas dedykowaną recepturę. W założeniu tak, ale wszyscy zadajemy sobie sprawę, że taka pomoc często z różnych względów nie może być natychmiastowa. Niejednokrotnie, ze zmianą paszy musimy reagować momentalnie.

Ważną kwestią jest też to, że moja własna receptura będzie niezależna, zbilansowana na surowcach jakie ja chcę i z jakiej firmy chcę. Używając dobrego programu optymalizacyjnego, powinienem mieć prostą możliwość skonstruowania własnego przemiksu z którego później zoptymalizuję paszę, dla mojego stada.

W dobrych programach optymalizacyjnych typu Least cost optymalization (optymalizacja najniższej ceny) mamy możliwość wstawiania wartości cenowych poszczególnych surowców. Przy dzisiejszych fluktuacjach cenowych, koszty surowców zmieniają się właściwie każdego dnia. Pasza która była zoptymalizowana wczoraj, dzisiaj już nie będzie najtańsza. Dlatego, tyko możliwość samodzielnej, codziennej aktualizacji receptury uwzględniającej cenę dnia surowca, ma realny wpływ na oszczędności w każdej hodowli.

Ogromną zaletą programów do optymalizacji paszy, jest wykorzystywanie skomplikowanych równań regresji, dzięki czemu w sposób automatyczny dokonują błyskawicznych analiz .  Przy każdej zmianie składnika danego surowca (np. obniżenie poziomu białka), program przeliczy nam pozostałe składniki, dostosowując się do nowego surowca. Jest to bardzo ważna i bardzo potrzebna funkcja. Składniki w danym surowcu są z sobą powiązane. Zdejmując na przykład parę procent białka z pszenicy, automatycznie zmienia nam się energia danego surowca jak również poziom aminokwasów. Programy,  które nie zawierają tej funkcjonalności w standardzie, nie będą w pełni zaspokajały potrzeb hodowcy.

Dobry program optymalizacyjny powinien cechować się uniwersalnością. Co to  oznacza ?              Przede wszystkim to, że możemy układać receptury:

  • do woli, bez żadnych barier,
  • dla wielu grup produkcyjnych, poszczególnych chlewni, klientów rozbitych na dane kategorie, grupy, terytoria.
  • dla dowolnych gatunków zwierząt od A (alpaki) do Z (zające).

 

Nie należy też bagatelizować względów estetycznych danego programu do optymalizacji pasz. Jeśli program prezentuje się ładnie, estetycznie i czytelnie, zdecydowanie łatwiej i przyjemniej będzie nam się na nim pracowało.

Możliwość edytowania i korzystania ze zrobionych wcześniej receptur to dodatkowa funkcjonalność podnosząca wartość narzędzia. Końcowy raport musi być czytelny, przejrzysty i edytowalny – to zwieńczenie naszej pracy. Istotne jest aby, zarówno receptury w formie gotowych raportów można było zapisać w dowolnym formacie i bezproblemowo wydrukować.

 

Ostatnią, ale nie najmniej ważną rzeczą jest to, że dobry program do optymalizacji powinien posiadać lokalny HELPDESK, w postaci telefonu czy polskojęzycznego maila. Pomoc dla użytkowników, którzy pierwszy raz używają tego typu narzędzie do optymalizacji, lub nie najlepiej radzą sobie z komputerami, to jest bardzo ważna sprawa świadcząca o profesjonalnym podejściu producenta programu do swoich klientów.

 

Dawid Kołacz

Piotr Łambucki

Łukasz Dobrzański

share

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *